od: 06-05-2026 09:54 do: 06-05-2026 09:54 Śródmieście
Źródło: Informacja od Straży Miejskiej w Warszawie
Czy pożyczenie od kolegi kurtki może narobić poważnych kłopotów? Okazuje się, że tak – zwłaszcza gdy dochodzi do tego alkohol i utrata kontaktu z rzeczywistością. Przekonał się o tym 31-latek, wobec którego interweniowali strażnicy miejscy z Oddziału Specjalistycznego ze Śródmieścia w nocy z niedzieli na poniedziałek (2/3 maja) około godziny 2:50.
Dziwne zachowanie na przystanku
Funkcjonariusze patrolujący okolice Muzeum Narodowego zauważyli mężczyznę, który wykonywał dziwne gesty. Rozmowa z nim nie należała do łatwych – był nietrzeźwy, a jego zachowanie przypominało osobę wyrwaną z głębokiego snu.
Niespodziewane znalezisko
31-latek okazał strażnikom dowód osobisty. Wyjmując przedmioty z kieszeni kurtki, wydobył również telefon i strunową torebkę z białym proszkiem. Na miejsce wezwano policję – potwierdzono, że substancja to mefedron.
Kurtka i dowód nie jego
W trakcie interwencji wyszło na jaw, że dowód osobisty nie należy do zatrzymanego, lecz do osoby bardzo podobnej z wyglądu. Wtedy mężczyzna uświadomił sobie, że ma na sobie pożyczoną kurtkę. Niestety, jego wyjaśnienia były mało wiarygodne – badanie wykazało 2 promile alkoholu we krwi.
Do ponownej rozmowy dojdzie po wytrzeźwieniu 31-latka.