od: 11-05-2026 07:46 do: 11-05-2026 07:46 Żoliborz
Źródło: Informacja z Urzędu Miasta Warszawa
Cztery maleńkie kaczątka mandarynki wpadły do studzienki przy ulicy Powązkowskiej na Żoliborzu. Ich zaniepokojona mama czekała w pobliskich krzakach z resztą rodzeństwa. Dzięki błyskawicznej akcji mieszkańca, strażników miejskich, wodociągowców i ogrodników cała rodzina wróciła w bezpieczne ręce.
Poranek pełen niepokoju na Powązkowskiej
Początek dnia na warszawskim Żoliborzu mógł zakończyć się tragedią dla jednej z kaczych rodzin. Cztery malutkie mandarynki wpadły do głębokiej studzienki w pasie drogowym przy ulicy Powązkowskiej. Woda w środku była lodowata, a wyziębione pisklęta nie miały szans, by samodzielnie się wydostać.
Krzyki zrozpaczonych maluchów usłyszał mieszkaniec, który natychmiast wezwał pomoc.
Błyskawiczna reakcja służb
Na miejsce dotarł Ekopatrol Straży Miejskiej, który skontaktował się z Wodociągami Warszawskimi (właścicielem studzienki) oraz Zarządem Zieleni Warszawy. Dzięki sprawnej koordynacji udostępniono kanał techniczny, a służby wspólnie opracowały plan ratunkowy.
Pracownicy Wodociągów zabezpieczyli miejsce, po czym ratownicy Ekopatrolu delikatnie wydobyli cztery wyziębione pisklęta. W międzyczasie okazało się, że w pobliskiej zieleni na pomoc czekała zaniepokojona mama kaczka – razem z resztą potomstwa.
Do Azylu po pomoc
W trakcie akcji okazało się, że matka ma uszkodzone skrzydło. Cała rodzina trafiła pod skrzydła specjalistów – do Ptasiego Azylu w Warszawskim ZOO. Tam maluchy i ich ranna mama przejdą rehabilitację, ogrzeją się i odzyskają siły, by kiedyś wrócić na wolność.
Happy end na Żoliborzu
To kolejny dowód na to, że wspólne działanie mieszkańców i miejskich służb potrafi zdziałać cuda – nawet w studzience przy ruchliwej ulicy.